Na straży szczęścia i zdrowia – wizyta różdźkarza
projekty

Na straży szczęścia i zdrowia – wizyta różdźkarza

Niektórzy różdżkarze, jak niemiecki radiesteta Jakob Oberberger, są przekonani, że gminy powinny przed przeznacze­niem jakiegoś terenu pod zabudowę zlecić zbadanie go przez różdżkarza. Jego zadaniem byłaby ocena działek według trzech kryteriów, takich jak: cieki wodne, atomowy system kubiczny we­dług Benkera i globalny „ruszt” Hartmanna – znany w Polsce jako siatka geopatyczna lub szwajcarska. W ten sposób łatwiej byłoby stworzyć przesłanki dla dobrego samopoczucia przy­szłych mieszkańców. Oznaczałoby to zastosowanie w skali makro tego, co już obecnie praktykuje się w małym zakresie.

Na straży szczęścia i zdrowia - wizyta różdźkarza1

Oczywiście nauka nie uznaje ani takich systemów, ani ekra­nów zabezpieczających, a już zwłaszcza odrzuca możliwość wykrywania za pomocą różdżki czy wahadełka chorób, prze­stępstw lub też przyszłych katastrof. W istocie rzeczy jednak na­uka nie jest aż tak wyniośle nieprzychylna, jak przypuszcza więk­szość radiestetów. Jakkolwiek postępy w tej dziedzinie poczyniła fizyka, jednak znajduje się ona nadal dokładnie tam, gdzie przed pół wiekiem zatrzymał się Carl hrabia von Klinckowstroem – wiel­ka postać w historii radiestezji. Uważał on, że problemy związa­ne z promieniowaniem Ziemi będą mogły znaleźć zadowalające rozwiązanie jedynie na drodze zbadania fizycznych podstaw tych zjawisk.

Na straży szczęścia i zdrowia - wizyta różdźkarza2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *